Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Usolskiego Karmelu!

Witamy Was serdecznie, gdy u nas trwa jeszcze sroga, syberyjska zima. Jak pisałyśmy we wcześniejszych listach, jesień 2005 była wyjątkowo ciepła, i długo nie było śniegu. Jednak zima wszystkim dała odczuć, że o Syberii nie zapomniała!... Najniższą temperaturą na naszym termometrze okazało się minus 44  0C. Było też -43 i kilka razy -40 0C. Poza tym wiały i wieją nadal, rzadko tu spotykane wiatry. Mróz i wiatr – to po prostu trzeba poczuć... Tak więc po bardzo ciepłej jesieni, przeżywamy wciąż mroźną, ale na szczęście słoneczną zimę. Dochodziły do nas wieści, iż Polskę także nawiedziła w tym roku prawdziwa zima...

Jak Wam już wiadomo, niezależnie od otrzymania rocznej wizy, po pół roku trzeba przekroczyć rosyjską granicę. Najbliżej nas jest Mongolia, więc tak jak w poprzednim roku w tym kierunku się udałyśmy. Historia lubi się powtarzać, więc podobnie jak ostatnio spotkałyśmy protestantów (to także był Tydzień Modlitw  jedność chrześcijan!) – z tym, że teraz były to dwie młode rodziny ze Stanów Zjednoczonych i Korei. Oni udawali się do Mongolii dokładnie z tego samego powodu co my.

Czytaj więcej...

Nasi Drodzy Dobroczyńcy i Przyjaciele!

Witamy Was w Nowym 2006 Roku, który, jak każdy Nowy Rok przynosi ze sobą obawy i nadzieje.

W naszych sercach więcej miejsca zajmuje nadzieja, że w ciągu jego trwania uda się nam rozpocząć tak konieczną dla nas rozbudowę.

Nasz poprzedni list pisałyśmy jeszcze przed Adwentem, dlatego też tutaj podzielimy się przeżyciami z tego okresu.

Oczekiwanie na przyjście Chrystusa jest naznaczone radosną tęsknotą, która przepaja teksty liturgiczne i wszelkie karmelitańskie zwyczaje, jak np. procesja z figurką nienarodzonego jeszcze Dzieciątka, do celi każdej siostry, by ta mogła w określonym dniu rozważać i łączyć się z przeżyciami Maryi oczekującej swego Syna.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Usolskiego Karmelu!

W tym roku zima dość długo nie przychodziła i, jak pisałyśmy ostatnio, nawet najstarsi mieszkańcy nie pamiętają tak ciepłych jesiennych miesięcy. Mimo to od początku listopada śnieg całkowicie nie znika nam z oczu, nawet jeśli w ciepłe południe z dachu kapie woda. W nocy temperatura utrzymuje się w granicach od minus 10 do minus 15stopni Celsjusza.

Jak pisałyśmy w poprzednim liście, nasze kandydatki – postulantki będą odbywać początkową formację w Polsce, w Kaliszu. Jedna z nich już tam jest, a druga niedługo, jeszcze przed Bożym Narodzeniem, także wyjedzie. Tutaj w obecnych warunkach, nie jest możliwe, by poznały i doświadczyły w pełni życia karmelitańskiego, na które się decydują. Przede wszystkim nie jesteśmy w stanie im ukazać rzeczywistej klauzury, a jest to sprawa dla nas bardzo ważna. Dopóki nie rozbudujemy klasztoru nie możemy jej założyć. Bardzo pragniemy, by ta czekająca nas budowa mogła się zacząć już w nadchodzącym roku, jednak nie wiemy czy finanse nam na to pozwolą. Obecnie staramy się o dopracowanie projektu i uzyskanie wszystkich wymaganych pozwoleń.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii

Okres wakacji był dla nas czasem wyjazdu do Polski dla odnowienia wizy. Kiedy już wróciłyśmy i byłyśmy wszystkie z powrotem rozpoczynała się powoli syberyjska jesień – czas zbiorów ogrodowych plonów. Przez nieobecność w klasztorze nie wszystko dało się dopilnować, ale i tak urosła nam ładna marchew i buraczki. Dożo też było ogórków i pomidorów. Kapustą „podzieliłyśmy” się z gąsienicami...

Do tej pory, a jest już druga połowa października nocą nie było większych mrozów a w dzień jest ciepło i słonecznie. Ludzie wokoło mówią, że tak ciepłej jesieni jeszcze nie przeżyli. Jak widać, klimat się zmienia i nawet tu na Syberii jest cieplej (chcemy zaznaczyć, że piszemy o pogodzie w Usolu. Wiemy, że są takie miejsca, gdzie leży już śnieg i w dzień temp. nie jest wyższa niż 13 st. mrozu - tak jest w rodzinnej miejscowości naszej postulantki).

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Serdecznie witamy w środku syberyjskiego lata! Obecnie nieco się ochłodziło, ale było też sporo dni upalnych.

Od naszego ostatniego listu wiele się wydarzyło na świecie. Wiemy, że śmierć Papieża Jana Pawła II wywołała wiele inicjatyw wśród Polaków, nawet tych mało pobożnych.

W środowisku, które nas otacza nie było takich „zrywów”, choć były wyrazy współczucia, jednak to zupełnie inny świat. W Rosji nie ogłoszono żałoby narodowej...

Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca, gdy u nas był już poranek Niedzieli Miłosierdzia. Tak się złożyło, że właśnie tej nocy - mimo, że od dłuższego czasu nie miałyśmy kłopotów z elektrycznością - nie miałyśmy światła. Na dworze była wichura i przez to zostały uszkodzone przewody. Przeżyłyśmy to jako ciemność po odejściubliskiej nam osoby.

Czytaj więcej...

Mądrość Świętych

„By rozmiłować się w duszy, nie patrzy Bóg na jej wielkość, lecz na głębię jej pokory.”
Św. Jan od Krzyża

Multimedia