Wasze Klasztory są rozsiane po całym świecie, jako oazy modlitwy i specjalnego poświęcenia się Bogu w ciszy klasztornej.
Nowe narody spodziewają się u siebie obecności życia kontemplacyjnego [...]
Dawajcie świadectwo piękna i płodności misyjej Waszego życia ukrytego z Chrystusem w Bogu, wartości modlitwy wstawienniczej i cichego ofiarowania się, [...]
Aby być, tak jak tego pragnęła św. Teresa z Lisieux – miłością w sercu Ciała Mistycznego. [...]
W zadaniu nowej ewangellizacji i wobec ogromu potrzeb duchowych i materialnych ludzkości, Kościół potrzebuje Waszego charyzmatu kontemplacyjnego.

(bł. Jan Paweł II)

Karmel ze swej natury jest misyjny i dąży do tego, by modlitwa i codzienne życie Ewangelią zakorzenione były we wszystkich zakątkach ziemi, tak jak tego pragnęła św. Teresa od Dzieciątka Jezus.

Karmel pw. Trójcy Przenajświętszej w Usolu Syberyjskim jest fundacją karmelu kaliskiego. Fundacja w Usolu miała początek w czerwcu 2002 roku. Usole Syberyjskie to nieduże miasto, leżące ok. 150 km od południowego wybrzeża Bajkału i ok. 70 km na zachód od Irkucka. Stało się znane szerszemu ogółowi wiernych Kościoła w Polsce i na świecie po beatyfikacji .św. Rafała Kalinowskiego, karmelity bosego. Po upadku Powstania Styczniowego, wraz z grupą ok. 100 powstańców, został zesłany na 10 lat katorgi na Syberię, i m.in. w Usolu odbywał swoją karę, pracując w warzelni soli.

W 1999 roku, na zaproszenie ówczesnego ordynariusza diecezji św. Józefa w Irkucku, ks.bp. Jerzego Mazura SVD, przybyli do tego miasta ojcowie karmelici bosi, aby pracować w parafii św. Rafała Kalinowskiego.Trzy lata później dotarła tu również pierwsza grupa sióstr karmelitanek bosych, by w miejscu zesłania św. Rafała Kalinowskiego w sposób szczególny być duchowym wsparciem dla młodej diecezji.

Pierwsze siostry przez kilka miesięcy mieszkały w bloku i w początkowym okresie pobytu w Usolu nie mogły cieszyć się obecnością Jezusa w tabernakulum w swoim mieszkaniu. Również na Msze św. udawały się do kaplicy parafialnej. 13 lipca 2002 r. udało się zakupić połowę domu wraz z ogrodem i pobliskimi działkami (o ogólnej powierzchni ponad pół hektara). Mniszki przeniosły się do niego 21 października 2002 r.i od tego czasu zakupiony budynek służył im jako tymczasowy klasztor. Powoli w sercach sióstr rodziło się pragnienie, by nowo powstający karmel otrzymał tytulację Trójcy Przenajświętszej, tak bardzo czczonej w całej Rosji.

W kolejnych latach wiele wysiłku włożyły siostry w poszukiwanie innego miejsca, które posiadałoby większy teren na ogród i nadawało się pod budowę klasztoru. Bardzo uciążliwe okazały się ograniczenia wizowe, które czyniły pobyt w Rosji bardzo niestabilnym, narażały siostry na częste i kosztowne wyjazdy i tym samym zakłócały kontemplacyjny charakter życia wspólnoty. Siostry nie zważając na wszystkie te trudności, podejmowały kolejno ważne decyzje, zarówno odnoszące się do ich uczestnictwa w nowej fundacji (z czego wywiązała się obecna grupa sióstr), jak i budowy nowego klasztoru. Nie powiodły się poszukiwania nowego miejsca pod budowę.Ostatecznie podjęto decyzję budowy klasztoru w miejscu, gdzie znajdował się dom tymczasowy, zadowalając się małą, jak na warunki klauzurowe, powierzchnią na ogród. Całe lato 2006 r. upłynęło pod znakiem różnych pertraktacji. Dzięki Bożej Opatrzności i pomocy dobrodziejów rozbudowę udało się rozpocząć w maju 2007 r. Tak więc przygotowania zostały poczynione i 7 maja nastąpiło poświęcenie placu pod budowę.

Wielkie znaczenie miało dla sióstr, że rok 2007 był rokiem jubileuszu 100-lecia śmierci św. Rafała Kalinowskiego.  Siostry uznały to za znak szczególnej opieki Patrona Sybiraków, dzięki któremu w zaskakującym tempie powstawał budynek w stanie surowym.

Już kopanie fundamentu pokazało niedogodność terenu, mimo wcześniejszych odmiennych zapewnień specjalistów. Zapadła decyzja o zastosowaniu podwójnego zbrojenia. Kłopoty z położeniem fundamentów zmieniły całe plany budowlane. Zostały zweryfikowane plany konstrukcyjne piwnic i w konsekwencji znacznie zwiększono planowaną powierzchnię klasztoru. Przez ten fakt zdezaktualizował się pierwotny projekt. Trzeba się było na nowo wszystkiemu przyglądać, przerabiać, dostosowywać. Należy dodać, że Usole jest terenem sejsmicznym ze względu na bliskość Bajkału i jest tutaj specjalny system budowania, a szczególnie zabezpieczania fundamentów. Siostry przeżyły już jedno z większych w tych stronach trzęsień ziemi. Podobno w okręgu irkuckim, do którego należy miasto Usole, jest bardzo dużo małych ruchów sejsmicznych, których się nawet nie zauważa. Tutejsze warunki są tak bardzo różne od polskich, że trzeba było siostrom nieustannie przemieniać swoje myślenie i planowanie, aby dostosować się do ostrego syberyjskiego klimatu.

5 listopada 2007 roku nastąpiło poświęcenie kamienia węgielnego. Na tę ważną uroczystość przybył ówczesny ks.bp. Cyryl Klimowicz oraz duchowieństwo – kapłani i siostry posługujący w parafiach diecezji, a także parafianie, zaproszeni goście i robotnicy pracujący przy budowie nowego klasztoru. Robotnicy, ku radości sióstr, uczestniczyli w różnych nabożeństwach związanych z budową domu, choć nikt z nich nie był katolikiem ( większość była wyznania prawosławnego, niektórzy to muzułmanie). Syberia jest wieloreligijna, a wielu jej mieszkańców jest ochrzczonych w Kościele Prawosławnym, jednak na tym fakcie dla wielu z nich zakończyła się inicjacja chrześcijańska. Jest to owoc systemu komunistycznego , który nazbyt długo uniemożliwiał wolne i bezpieczne wyznawanie wiary. Jest też wielu katolików, protestantów (różnych odłamów), muzułmanów, świadków Jehowy.

Usolskie karmelitanki każdego dnia na nowo uczą się ziemi, którą wybrały na swoją – w oczekiwaniu na Ojczyznę, która jest w Niebie. W ramach tej nauki przeżywały kolejne perypetie związane z budową klasztoru. Styczniowe mrozy w 2008 roku zahamowały na krótki czas prace. Dalsze kłopoty z wizami, które według nowych przepisów należało odnawiać systematycznie co trzy miesiące, stały się dla sióstr prawdziwą udręka. Na szczęście już w 2008 r. dwie siostry otrzymały pozwolenie na pobyt czasowy w Rosji. Po nich takie pozwolenie otrzymały następne mniszki i sytuacja prawna wspólnoty zaczęła się stabilizować. Prace budowlane wewnątrz nowego budynku umożliwiały systematyczne zagospodarowanie nowego klasztoru. Zostały w większości umeblowane cele oraz pracownie. Siostry wprowadziły się do nowych pomieszczeń, co też miało ogromny wpływ na rozwój ich życia kontemplacyjnego. Pośród wielu przeciwności, którym musiały stawić czoła, nie zniechęcały się, ale wszystkie sprawy przedstawiały Bogu na modlitwie. W niej to siostry odnajdywały Tego, któremu się oddały, i właśnie z tego źródła czerpały siłę i radość. Podobnie, jak św. Rafał Kalinowski, pośród trudów i cierpień w modlitwie upatrujący schronienia, którego świat w żaden sposób nie może pozbawić, tak i siostry, pełne zawierzenia, w modlitwie szukały pomocy i światła.

Klasztor sióstr, choć jeszcze nie wykończony, już służy jako miejsce rekolekcyjne dla różnych osób. Coraz bardziej staje się on oazą modlitwy i ciszy. Coraz częściej siostry zakonne z innych zgromadzeń pracujących na Syberii korzystają z przystani Karmelu, by odprawić tu swoje rekolekcje lub dni skupienia.

Również w sercach rosyjskich dziewcząt rodzi się zainteresowanie życiem zakonnym, w tym i kontemplacyjnym. O klasztorze dowiadują się z różnych źródeł. Niektóre z internetu, inne od kapłanów pracujących w ich parafiach czy folderków o klasztorze. Przyjeżdżają dziewczęta, które pragną prowadzić pogłębione życie religijne. Są wśród nich takie, które rozeznają drogę powołania (podejmują ważne decyzje życiowe). Inne chcą po prostu zaczerpnąć ciszy i prostoty życia karmelitańskiego, odpocząć od trudu codzienności i przez włączenie się we wspólnotową modlitwę sióstr i udział w codziennej Eucharystii nabrać sił na dalszą drogę, która ich czeka po opuszczeniu murów klasztornych.

Wiele osób z różnych krajów odwiedza miejsce zsyłki św. Rafała Kalinowskiego, a przy tej okazji przybywa do klasztoru karmelitanek, by prosić o modlitwę w różnych intencjach, by odwiedzić siostry i wspomóc złożoną ofiarą. Czasem, gdy przybywają pielgrzymi, a wśród nich są kapłani, pragną bądź w kaplicy parafialnej, bądź w klasztorze odprawić Mszę Św.

Wspólnota sióstr karmelitanek w Usolu jest młoda i wciąż się tworzy. Obecnie liczy ona sześć mniszek ( pięć Polek i jedna Rosjanka). Dotychczas większą część formacji początkowej kandydatka odbywała w klasztorze macierzystym w Kaliszu. Teraz, dzięki stabilizującym się warunkom tutejszej wspólnoty, całość formacji będzie odbywać się w karmelu usolskim.

Celem naszego karmelu na Syberii jest służba tutejszemu Kościołowi i jego Pasterzom. Życie sióstr jest życiem modlitwy w ważnych intencjach Kościoła Powszechnego, a w szczególności w intencjach Ojca Świętego, diecezji, tutejszego biskupa i kapłanów. Przede wszystkim siostry odczuwają głęboką wdzięczność Bogu, że powołał je na ziemię tak spragnioną i potrzebującą modlitwy. Wiele też razy doświadczyły wdzięczności innych za modlitwę i obecność na Syberii.

Ważnym znakiem Bożej opieki dla sióstr jest obecność ojców karmelitów bosych w Usolu Syberyjskim, dzięki którym mają zapewnione regularne życie sakramentalne (codzienna Eucharystia, spowiedź św.). Ojcowie głoszą siostrom konferencje i wspomagają je w różnych potrzebach tak duchowych, jak i związanych z pomocą w robieniu zakupów i załatwianiu różnych spraw urzędowych. Ważnym czynnikiem rozwoju duchowego sióstr są odwiedziny ojców karmelitów przyjeżdżających z Polski (głoszących rekolekcje, czy konferencje) oraz naszych przełożonych z Rzymu, zainteresowanych życiem karmelu na Syberii. Są to ważne światła spotykane na drodze do Pana.

Utrzymanie się z pracy własnych rąk nie jest możliwe ze względu na kontemplacyjny charakter życia karmelitanek (większość dnia jest poświęcona na modlitwę). Siostry jednak, na miarę możliwości, pragną mieć swój wkład w utrzymanie. Jedną z takich form pracy jest wypiekanie opłatków, hostii i komunikantów. Siostry starają się, by kapłani i siostry zakonne posługujące w ich diecezji (i nie tylko) nie musieli sprowadzać ich spoza granic Rosji. Poza tym zajmują się wylewaniem, malowaniem oraz naprawianiem figurek gipsowych, jedna z sióstr pisze ikony. Siostry szyją habity (sporadycznie także dla sióstr z innych zgromadzeń pracujących na Syberii), robią różańce z kamieni i ze sznurka oraz kartki okolicznościowe. Starają się wykorzystać wszystko, co umieją, by służyć tutejszemu Kościołowi nie tylko modlitwą, ale i pracą.

Lato na Syberii przeżywa się bardzo intensywnie. Jest krótkie i dlatego wykorzystywane maksymalnie. Uprawa warzyw i ziemniaków dostarcza zdrowego pożywienia na znaczną część zimy. A jest ono rzeczywiście zdrowe, gdyż siostry nie korzystają z oprysków. Siostra ogrodniczka każdego roku wciąż jeszcze eksperymentuje. Zarówno w szklarniach, jak i w ogródku można podziwiać nowe odmiany roślin różnych gatunków. Jeśli chodzi o warzywa, to są uprawiane te powszechnie znane i w innych krajach: od marchewki po bakłażany. Większym problemem są owoce, gdyż z powodu krótkiego cyklu letniego oraz nagłego przejścia z pory letniej na zimową owoce uprawiane w polskich sadach tutaj nie mają możliwości dojrzewania. Zwykle sprowadzane są z innych części Rosji lub z zagranicy. Ta część usolskiego ogrodu nie jest jeszcze rozwinięta, ale siostry planują skorzystać z doświadczenia tutejszych ogrodników i posadzić to, co rozkwita również na Syberyjskiej ziemi.

Okres wiosny i lata jest dla wspólnoty w Usolu wciąż jeszcze czasem wzmożonych prac budowlanych związanych z wykończeniem klasztoru.

Z albumu pt. "Zajęte wychwalaniem Boga."

Mądrość Świętych

„Niesłusznie jest myśleć, że nie ma modlitwy, jeśli się nie ma czasu i możliwości odosobnienia.”
Św.Teresa z Avili

Multimedia

Z galerii