Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Usolskiego Karmelu!

W tym roku zima dość długo nie przychodziła i, jak pisałyśmy ostatnio, nawet najstarsi mieszkańcy nie pamiętają tak ciepłych jesiennych miesięcy. Mimo to od początku listopada śnieg całkowicie nie znika nam z oczu, nawet jeśli w ciepłe południe z dachu kapie woda. W nocy temperatura utrzymuje się w granicach od minus 10 do minus 15stopni Celsjusza.

Jak pisałyśmy w poprzednim liście, nasze kandydatki – postulantki będą odbywać początkową formację w Polsce, w Kaliszu. Jedna z nich już tam jest, a druga niedługo, jeszcze przed Bożym Narodzeniem, także wyjedzie. Tutaj w obecnych warunkach, nie jest możliwe, by poznały i doświadczyły w pełni życia karmelitańskiego, na które się decydują. Przede wszystkim nie jesteśmy w stanie im ukazać rzeczywistej klauzury, a jest to sprawa dla nas bardzo ważna. Dopóki nie rozbudujemy klasztoru nie możemy jej założyć. Bardzo pragniemy, by ta czekająca nas budowa mogła się zacząć już w nadchodzącym roku, jednak nie wiemy czy finanse nam na to pozwolą. Obecnie staramy się o dopracowanie projektu i uzyskanie wszystkich wymaganych pozwoleń.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii

Okres wakacji był dla nas czasem wyjazdu do Polski dla odnowienia wizy. Kiedy już wróciłyśmy i byłyśmy wszystkie z powrotem rozpoczynała się powoli syberyjska jesień – czas zbiorów ogrodowych plonów. Przez nieobecność w klasztorze nie wszystko dało się dopilnować, ale i tak urosła nam ładna marchew i buraczki. Dożo też było ogórków i pomidorów. Kapustą „podzieliłyśmy” się z gąsienicami...

Do tej pory, a jest już druga połowa października nocą nie było większych mrozów a w dzień jest ciepło i słonecznie. Ludzie wokoło mówią, że tak ciepłej jesieni jeszcze nie przeżyli. Jak widać, klimat się zmienia i nawet tu na Syberii jest cieplej (chcemy zaznaczyć, że piszemy o pogodzie w Usolu. Wiemy, że są takie miejsca, gdzie leży już śnieg i w dzień temp. nie jest wyższa niż 13 st. mrozu - tak jest w rodzinnej miejscowości naszej postulantki).

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Serdecznie witamy w środku syberyjskiego lata! Obecnie nieco się ochłodziło, ale było też sporo dni upalnych.

Od naszego ostatniego listu wiele się wydarzyło na świecie. Wiemy, że śmierć Papieża Jana Pawła II wywołała wiele inicjatyw wśród Polaków, nawet tych mało pobożnych.

W środowisku, które nas otacza nie było takich „zrywów”, choć były wyrazy współczucia, jednak to zupełnie inny świat. W Rosji nie ogłoszono żałoby narodowej...

Ojciec Święty Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca, gdy u nas był już poranek Niedzieli Miłosierdzia. Tak się złożyło, że właśnie tej nocy - mimo, że od dłuższego czasu nie miałyśmy kłopotów z elektrycznością - nie miałyśmy światła. Na dworze była wichura i przez to zostały uszkodzone przewody. Przeżyłyśmy to jako ciemność po odejściubliskiej nam osoby.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii !

Pragniemy tym listem wyrazić wdzięczność za Waszą łączność z nami, za życzliwość, dobroć, za Wasze listy i życzenia, które otrzymałyśmy z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

W ręce Bożego Dzieciątka złożyłyśmy wszystkie Wasze radości i trudne sprawy przekazane nam w listach. Niech ten już rozpoczęty Nowy Rok będzie dla Wszystkich błogosławiony i szczęśliwy pod szczególną opieką Bożej Matki.

W dzień Bożego Narodzenia Msza Św. była odprawiona w intencjach naszych Dobroczyńców i Przyjaciół.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Czas mija bardzo szybko, zapewne każdy dzień przynosi wiele nowych spraw dla każdego z WAS. Tak jest też u nas.

Gdy piszemy ten list, trwa kalendarzowa jesień, jednak obecna pogoda tutaj jest podobna do pogody w Polsce w styczniu; nocą jest ok. -150C a w dzień bardzo różnie, od -10 do 0 0C. Spadło trochę śniegu, ale nie zasypało nas. Bogu dzięki!

Już w połowie września należało zebrać z ogrodu wszelkie„ płody ziemi” i tak też uczyniłyśmy. Mimo to pewnej nocy zaskoczył nas mróz i pozostałe w szklarni warzywa trochę pomarzły, uratowałyśmy jednak wszystko, przerabiając do słoików, co się dało. Inne "dary Nieba", jak np. marchew, buraczki itp. też skrzętnie zabezpieczyłyśmy na zimę.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii,

O Syberii powiadają, że zima trwa tutaj tylko dziewięć miesięcy, a potem jest lato, lato, lato... Jesteśmy więc w samym środku bardzo upalnego syberyjskiego lata – wczoraj temperatura wskazywała późnym wieczorem, w cieniu (o godzinie 23 jest jeszcze jasno)- 320C. Charakterystyczne dla kontynentalnego klimatu Syberii cyfry to 400C mrozu w zimie i 40-stopniowy upal w lecie. Lato jest jednak rzeczywiście krótkie. Tak powszednie dla nas owoce, jak jabłka, gruszki, śliwki nie mieszczą się w nim ze swym okresem wegetacyjnym i nie dojrzewają. Rosną tu jedynie malutkie jabłuszka, przypominające nasze rajskie, lecz są gorzkawe i jadalne jedynie w kompocie, gotowane w całości. Sklepy są jednak dobrze zaopatrzone w owoce, dostarczane z pobliskich Chin, Tadżykistanu i innych krajów azjatyckich. Syberia obfituje natomiast w jagody, i te na działkach, i w tajdze. W ubiegłym roku na małym skrawku ogrodu przy domu miałyśmy zatrzęsienie malin, a w tym roku dobrze obrodziły truskawki. Warzywa radzą tu sobie nieźle, jedynie pietruszka „idzie” cała w natkę, nie dając korzenia, i w zimie nasze zupy bardzo na tym tracą.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii,

Wielu świętych i ludzi oddanych szerzeniu królestwa Chrystusowego na ziemi znało, doświadczało i dawało wyraz tej prawdzie, że im większe dzieło powierzał im Bóg, tym większych doznawali przeszkód. Wielkie trudności i przeciwności odczytywali jako pewny znak, że sprawa jest wielka, więc nie poddając się zniechęceniu i czyniąc, co było w ich mocy, zdwajali swą ufność i modlitwy, by dokonało się dzieło, które Bóg zamierzył.

Odwracając, zgodnie z prawem logiki, powyższe twierdzenie, można, Kochani nasi Dobroczyńcy, wyprowadzić wniosek, że Karmel na Syberii, który dzięki Waszej pomocy powstaje, jest wielkim dziełem Bożym, skoro od początku towarzyszą mu wielkie trudności. Piszemy o nich właściwie w każdym liście, i mimo wszystko, powoli posuwamy się naprzód.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Zbliżają się miłe sercu każdego z nas święta Bożego Narodzenia, które kierują naszą pamięć i myśli w rodzinne strony, ku najbliższym. Trwając z Wami wszystkimi we wspólnocie serca i wiary, usiłujemy dobrowolnie, aczkolwiek z niemałym trudem, zadomowić się wśród ludzi, również bardzo nam bliskich, których przodkowie przybyli tu w przeważającej części wbrew woli, i dzielić się z nimi tym, co mamy najdroższego – wiarą, by przywrócić im Boga, którego tak brutalnie zostali pozbawieni.

Piszę o tym trudzie zaraz na wstępie, gdyż rzeczywiście doświadczamy go na każdym kroku. Bezrobocie, nędza, przestępczość stale wzrastają i możemy je niejako obserwować na własne oczy: w listopadzie br. tuż przed wyborami do parlamentu odbyła się akcja przesiedlenia z Irkucka i pobliskich miast do dzielnicy Zielonyj Gorodok, w której mieszkamy, kilkuset osób z marginesu społecznego. Bardzo bogaci i bogaci pomnażają zyski, biedni i najbiedniejsi ubożeją. Kraj skorumpowany, terytoria i wpływy podzielone i ściśle kontrolowane przez różnorodne mafie. Rząd uchwala wciąż nowe prawa, których jedni nie chcą, a drudzy nie mogą wypełniać. Jedno z nich dotknęło ostatnio również nas. Mianowicie, od lipca br. zaczęła obowiązywać nowa wersja prawa o cudzoziemcach w Rosji, według którego cudzoziemcom nie wolno przebywać na terenie kraju dłużej niż trzy miesiące; jedynie nagła choroba lub klęska żywiołowa mogą służyć podstawą przedłużenia wizy, i tylko na dziesięć dni. Wygląda jednak na to, że sami prawodawcy zorientowali się, że przesadzili, gdyż ukazał się już komentarz łagodzący to prawo. Nie wiadomo jednak w końcu, jak będzie wyglądało jego praktyczne stosowanie, więc nie pozostaje nam nic innego, jak wzrastać w ufności.

Czytaj więcej...

Mądrość Świętych

„Zbytnio oglądamy się na siebie, chcielibyśmy wszystko wiedzieć i wszystko rozumieć. Nie mamy dosyć zaufania do Boga, który ogarnia nas swoją miłością.”
Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Multimedia

Z galerii