Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii

Okres wakacji był dla nas czasem wyjazdu do Polski dla odnowienia wizy. Kiedy już wróciłyśmy i byłyśmy wszystkie z powrotem rozpoczynała się powoli syberyjska jesień – czas zbiorów ogrodowych plonów. Przez nieobecność w klasztorze nie wszystko dało się dopilnować, ale i tak urosła nam ładna marchew i buraczki. Dożo też było ogórków i pomidorów. Kapustą „podzieliłyśmy” się z gąsienicami...

Do tej pory, a jest już druga połowa października nocą nie było większych mrozów a w dzień jest ciepło i słonecznie. Ludzie wokoło mówią, że tak ciepłej jesieni jeszcze nie przeżyli. Jak widać, klimat się zmienia i nawet tu na Syberii jest cieplej (chcemy zaznaczyć, że piszemy o pogodzie w Usolu. Wiemy, że są takie miejsca, gdzie leży już śnieg i w dzień temp. nie jest wyższa niż 13 st. mrozu - tak jest w rodzinnej miejscowości naszej postulantki).

Chcemy się też z Wami, nasi Dobroczyńcy i Przyjaciele, podzielić ważną i radosną dla nas wiadomością, iż Kongregacja do spraw zakonnych na początku września odpowiedziała pozytywnie na naszą prośbę i zatwierdziła prawnie naszą wspólnotę. To jest początek w całym procesie powstawania nowego domu karmelitanek bosych, niemniej jest to bardzo ważny krok do przodu.

Ze względu na brak klauzury i odpowiednich warunków, jedna z naszych postulantek pojechała we wrześniu na czas formacji do Polski, do klasztoru w Kaliszu. Druga, niedługo po otrzymaniu paszportu, także wyjedzie, by poznać życie prawdziwie karmelitańskie.

W sprawach budowlanych staramy się obecnie o uzyskanie wielu, koniecznych pozwoleń od władz miejskich. Mamy wielką nadzieję, że na wiosnę 2006 roku będziemy mogły rozpocząć rozbudowę naszego klasztoru.

Za kilka dni kończy się Rok Eucharystii, czas, gdy szczególnie rozważamy Tajemnicę Jezusa ukrytego w kawałku chleba. Przez ten okres podejmowałyśmy modlitwę przed Najświętszym Sakramentem w intencji głodnych dzieci, które przychodziły do nas by prosić o coś do zjedzenia. Od nowego roku szkolnego w jednej ze szkół zorganizowano dokarmianie dzieci i dzięki temu przychodzących do nas dzieci jest o wiele, wiele mniej.

Dziękujemy Bogu, że znaleźli się ludzie, którym los dzieci nie jest obojętny i usolskie „pociechy” mogą teraz zjeść coś ciepłego.

Ufamy mocno, że Jezus wysłuchuje modlitwy i odpowiada na każdą prośbę. Z ogromną wdzięcznością pragniemy Wam podziękować za to, że nas wspieracie modlitwą i ofiarą. Niech dobry Bóg wynagrodzi każdy najmniejszy nawet DAR SERCA!!! Złączone w modlitwie

Siostry karmelitanki bose z Usola Syberyjskiego

Usole Syberyjskie, październik 2005 r.

Mądrość Świętych

„Kto kocha, nie wystawia rachunków.”
Św. Teresa od Dz. Jezus

Multimedia

Z galerii