KOCHANI NASI PRZYJACIELE I DOBROCZYŃCY!

 

Witamy Was jesiennie z naszego syberyjskiego Karmelu. Jak pisałyśmy Wam latem, sporo czasu poświęcałyśmy pracom ogrodowym, aby zabezpieczyć się w warzywa i przetwory na zimę. Jesień, to czas zbierania tych plonów. Zbiory okazały się dość obfite, szczególnie obrodziły kabaczki, marchew, pomidory, selery, natomiast ziemniaków było mniej niż w zeszłym roku. Podobno ogólnie zbiory ziemniaków były w naszych okolicach w tym roku słabsze. W cięższych pracach nie poradziłybyśmy sobie same i korzystałyśmy z pomocy naszych ojców karmelitów, parafian i innych życzliwych osób, szczególnie przy koszeniu.

Zdążyłyśmy również przed zimą z zaplanowanymi remontami. Przymrozki nawiedziły nas dość wcześnie i musiałyśmy we wrześniu podłączyć ogrzewanie, choć i tak przyszło nam walczyć z grypą. Na szczęście wyleczyłyśmy się domowymi sposobami.

Cieszymy się, że rozrasta się nasza wspólnota. Oprócz postulantki z okolic Uralu zgłaszają się też inne kandydatki, co jest znakiem żywotności i daje nadzieję na to, że miejscowe siostry będą powiększać naszą liczbę. Kiedy przypominamy sobie początki i mnóstwo trudności związanych z dokumentami dotyczącymi naszego tutaj pobytu oraz problemami budowlanymi, widzimy, jak bardzo ważne jest, by się nigdy nie zniechęcać przeszkodami. Bóg sam prowadzi swe dzieło i On ma swój plan. On wiedział, że będzie z Rosji powoływał młode osoby do służby w usolskim Karmelu, dlatego wciąż czuwa i pomaga. I Wy także, Kochani Nasi – niczym Jego wysłannicy – czuwacie i pomagacie. I dzięki temu my możemy istnieć i modlić się za syberyjską ziemię, za polską ziemię, za Was i Waszych bliskich. Dzięki Waszemu wsparciu możemy się utrzymać, przyjmować nowe siostry, które z wielką gorliwością modlą się i służą.

Chcemy też podzielić się z Wami radością, że we wrześniu miałyśmy wizytację naszego ojca Prowincjała, który wyraził radość i uznanie z rozwoju naszego Karmelu w Usolu, zarówno sióstr, jak i braci. Po śmierci o. Kasjana – najstarszego kapłana na Syberii, do klasztoru ojców Karmelitów dołączył młody ojciec, by wzmocnić wspólnotę i pomagać w pracy misyjnej. Bogu niech będą dzięki! Polecamy Waszym modlitwom naszą tutaj pracę i nasze życie, aby było świadectwem wiary i przynosiło duchowe owoce nawróceń. Bardzo tego pragniemy!

Dziękujemy Wam z całego serca za Wasze ofiary, dzięki którym mogłyśmy przed zimą przeprowadzić konieczne prace. Wasza pomoc umożliwia nam też przetrwanie zimowych syberyjskich mrozów. Dom, jak wiecie, zbudowałyśmy ocieplany - z grubymi ścianami, dzięki czemu trzyma ciepło i jest ekonomiczny. Również fakt, że ogrzewamy prądem, który ze względu na tamę na Angarze jest tutaj tani, pozwala nam sporo zaoszczędzić. Tym nie mniej przy ponad 40-stopniowych mrozach szczególnie doświadczamy, jak wielkim błogosławieństwem jest Wasza pomoc, dzięki której każdego roku możemy ogrzać dom i nie marznąć. Nieśmiało zwracamy się nadal o takie wsparcie.

Dziękujemy także za Wasze listy, telefony i za wszelkie wieści o Was i o Waszych bliskich. Wasze troski i radości zanosimy Sercu Jezusa, prosząc, by Wam pomagał, wspierał i błogosławił.

A my pozostajemy z Wami w duchowej i modlitewnej łączności i serdecznie pozdrawiamy z dalekiej Syberii.

 

Oddane Siostry Karmelitanki Bose
Z Usola Syberyjskiego

Mądrość Świętych

„Zadania, jakie Pan Bóg stawia przed nami, są na miarę każdego z nas. Nie przekraczają naszych możliwości.”
Św. Jan Paweł II

Multimedia

Z galerii