Kochani nasi Przyjaciele i Dobroczyńcy.

Minęło już trochę czasu od naszego ostatniego listu. Tymczasem piękna, słoneczna wiosna dotarła również na daleką Syberię. Dzieci rozpoczęły wakacje - biegają nad rzekę i do lasu. Wiele z nich pracuje pasąc krowy. U nas natomiast wraz c początkami wiosny rozpoczęły się długo oczekiwane prace związane z rozbudową naszego klasztoru. Jak do tej pory pogoda praktycznie sprzyja nam przez cały czas. W niedzielę, 7 maja przyjechali robotnicy – sprawdzona i dobra firma ( są spoza Usola). Wcześniej jeszcze udało nam się zakupić i zgromadzić na placu część potrzebnych materiałów. Rozpoczęliśmy więc od poświęcenia placu pod budowę. Poświęcenia dokonał O. Stanisław Praciak , Karmelita Bosy (opiekujący się aktualnie usolską parafią) w obecności O. Marcina Dragana, Klaretyna, (pomagającego nam w prowadzeniu budowy i już wcześniej współpracującego z ową firmą). Tak to z Bożą pomocą weszłyśmy w ten nowy etap naszej karmelitańskiej misji.

Pracowników mamy dobrych i uczciwych, co jest nieocenionym skarbem w tego typu przedsięwzięciach. Są sprawni, zorganizowani, nie piją i dokładnie pracują. Bogu niech będą dzięki! Modlimy się, aby tak było dalej. Są wierzący, ale nie prowadzą życia religijnego. Część z nich nie została ochrzczona i wyrażają pragnienie tego Sakramentu. Sami przyznają, że przez zateizowane lata komunizmu, w których urodzili się i wyrośli, wiele w tym względzie zaniedbali.

Prace rozpoczęliśmy od kopania dołu pod fundament. W tym samym czasie część pracowników budowała nowy, duży garaż mający w przyszłości pełnić również rolę budynku gospodarczego, a w okresie budowy służyć im za pomieszczenie mieszkalne.

Niestety przy kopaniu fundamentu okazało się, że podłoże jest dużo gorsze, niż wcześniej nas zapewniano. Mokra, gliniasta ziemia zmusiła nas do zmiany konstrukcyjnej projektowanych piwnic. To znacznie podrożyło koszty fundamentów, które trzeba było umacniać podwójnym zbrojeniem, wielkimi płytami i grubym betonem.

Dzięki Bogu już uporaliśmy się z cała tą ciężką konstrukcją i możemy budować ściany piwnic. Przez cały czas czujemy nieustanną opiekę Nieba. Jak już pisałyśmy poprzednio, rozpoczęcie naszej budowy wypadło w roku Jubileuszu 100-lecia śmierci Św. Rafała Kalinowskiego, Karmelity Bosego, Liczymy więc na szczególną pomoc Patrona Sybiraków. A my, żyjąc pośrodku budowy trwamy na modlitwie, pamiętając o tej budowli najważniejszej, jaką jest wznoszenie Królestwa Bożego w sercach naszych i naszych bliźnich.

Pragniemy również podzielić się z Wami naszą radością, że kandydatka z Angorska zakończyła Instytut Ekonomiczny i odbywa formację jako postulantka. Wraz z nami jest także s. Rafaela z Karmelu w Polsce. S. Rafaela wstąpiła do kaliskiego Karmelu już z zamiarem wyjazdu na misje na Syberię. Po roku pobytu u nas wróci do Kalisza, by kontynuować czas formacji, a po ślubach wieczystych ma dołączyć do usolskiego Karmelu na zawsze. Cieszymy się bardzo i jesteśmy wdzięczne Bogu, że powiększa się nasza modlitewna wspólnota.

A potrzeb modlitewnych nie brakuje. Wiele osób pisze prosząc o pomoc w rozwiązywaniu ich problemów. Niektórzy dzwonią, pytają, rozmawiają – poszukują odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Wszyscy, choć nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, poszukują Boga. W ich imieniu trwamy przed Tabernakulum składając Bożemu Sercu wszystkie troski i intencje naszych Braci i Sióstr. Naszym modlitwom towarzyszy zawsze głęboka wdzięczność za wszystkich, którym bliski jest Karmel na Syberii. Pamiętamy o Was nasi Przyjaciele i Dobroczyńcy. Dziękujemy Wam za dobroć Waszych serc, za Wasze modlitwy i ofiary. Dzięki Wam nasz Karmel w Usolu trwa na modlitwie i rozwija się.

Wasze oddane siostry Karmelitanki Bose

29.06.2007. Usole Syberyjskie

Mądrość Świętych

„Dla przypodobania się Bogu nie trzeba wiele działać, lecz raczej z dobrą wolą wszystko wykonywać, bez domieszki miłości własnej i ludzkich względów.”
Św. Jan od Krzyża

Multimedia