Lipiec 2009

KOCHANI NASI PRZYJACIELE I DOBROCZYŃCY

Każde listowne spotkanie z Wami jest dla nas wielką radością. Dziękujemy Wam za wszelkie przejawy Waszej obecności, pamięci i życzliwości – za Wasze listy, życzenia, ofiary i modlitwy. Czujemy tę bliskość i jest ona dla nas bezcenna.

A co u nas? Lato w tym roku jest, jak dotychczas dość chłodne i deszczowe. Jeśli chodzi o prace, to nie ma to dla nas zbytniego znaczenia, gdyż okazało się, że z wykończeniami wokół klasztoru musimy poczekać do następnego roku. Doświadczenie pokazało, że w terenach sejsmicznych, a nasz rejon do takich należy, nie należy spieszyć się z realizowaniem poszczególnych etapów budowy. Chciałyśmy w tym roku dokończyć elewację, wyłożyć płytki wokół domu i zaplanować wejścia. To wszystko powinno się robić jednocześnie. Jednak fachowcy, którzy budowali stan surowy, po rozeznaniu zdecydowali zostawić te prace na rok przyszły, aż, jak to określili „budynek porządnie osiądzie”. Betonowy odlew z poprzedniego roku popękał w niektórych miejscach (z powodu ruchów sejsmicznych) i trzeba go będzie naprawić. To są trudne uroki Syberii! Nasi robotnicy znają te warunki lepiej niż my i dostosowujemy się do ich porad. W tym roku więc kontynuujemy prace wewnątrz budynku.

Wakacje zaś zapowiadają nam się dość ciekawie. Na okres około pół roku dołączy do nas siostra Rosjanka, odbywająca czasową formację w Polsce. W czasie wakacyjnym spodziewamy się również przyjazdu (tak z Polski, jak i z Rosji) kandydatek oraz innych dziewcząt zainteresowanych naszym życiem. Na szczęście pomimo trwającej budowy mamy już na ostatnim piętrze gotowe niektóre pomieszczenia, gdzie będą mogły zamieszkać. Cieszymy się, że rośnie zainteresowanie naszym życiem.

Ważnym wydarzeniem była dla nas wizyta naszego Ordynariusza ks. Biskupa Cyryla Klimowicza wraz z Biskupem z Japoni Kikuchi Isao i jego sekretarzem. W grupie gości był również wikariusz generalny naszej diecezji O. Włodzimierz Siek oraz Siostra ze Zgromadzenia Wcielonego Słowa, która pełniła rolę tłumacza. Niezapomnianym momentem była wspólna Msza Św. sprawowana w języku angielskim.

Poza tym odwiedził nas O. Ignacy Pawlus, wieloletni, zasłużony misjonarz, który dał początek wielu misyjnym placówkom na Syberii, między innymi naszej parafii w Usolu. Aktualnie O. Ignacy pracuje w Kaliningradzie.

Pomimo trudnych jak na karmel warunków kontemplacyjnych, nasz skromny dom obecny służy już jako miejsce indywidualnych rekolekcji. W tym roku swoje roczne ćwiczenia duchowne odprawiła u nas siostra albertynka z Usola. Po ich zakończeniu wyraziła swą radość, że mogła doświadczyć ciszy i modlitewnego klimatu Karmelu. My również cieszymy się zawsze, ilekroć nasz dom modlitwy staje się duchową przystanią dla tych, którzy jej pragną.

Jednak nie tylko duchowy ogród rozkwita w nas....ten przyziemny, klasztorny ogródek także w tym roku nabrał konkretniejszych kształtów. Ogórki, pomodory, wszelkie nowalijki, to coroczny urodzaj. Tym razem dołączyły do tej grupy ziemniaki na dwóch poletkach...a na części planowanej jako parkowa rośnie zasiana trawka i trochę posadzonych drzewek. To także cieszy! Mamy nadzieję nasi Kochani Przyjaciele, że i u Was w całej pełni kwitnie lato – i to ziemskie i to duchowe. Pamiętamy o Was nieustannie i ogarniamy naszą modlitwą.

Choć dalekie, to zawsze bliskie
Wasze siostry Karmelitanki Bose z Usola

Usole Syberyjskie
Lipiec 2009

Mądrość Świętych

„Kiedy miłość bliźniego zapuści już swe korzenie głęboko, objawia się wtedy i na zewnątrz.”
Św. Teresa od Dz. Jezus

Multimedia

Z galerii