Z siostrą Angeliką z Karmelu w Usolu Syberyjskim rozmawia Sławomir Jagodziński

Jak to się stało, że polskie karmelitanki obecne są dziś w Usolu Syberyjskim?
- Tak to się już dzieje, że Boże plany i zamiary - częstokroć dla nas nieoczekiwane i niezrozumiałe - w efekcie wyznaczają kierunki naszych szlaków.

Usole to 100-tysięczne miasto położone ok. 70 km od Irkucka - stolicy diecezji pod wezwaniem św. Józefa obejmującej Syberię. Jest to również miejsce zsyłki św. Rafała Kalinowskiego, karmelity bosego (za udział w Powstaniu Styczniowym). Pragnieniem św. Rafała - patrona Sybiraków - było powstanie Karmelu na Wschodzie na tych właśnie terenach. W 1999 roku do Usola przybyli ojcowie karmelici, którzy założyli parafię pw. św. Rafała. W 2002 roku na zaproszenie ówczesnego ordynariusza diecezji ks. bp. Jerzego Mazura SVD przyjechały również pierwsze siostry karmelitanki. Po kilku miesiącach mieszkania w bloku udało się zakupić połowę domu służącego jako tymczasowy klasztor oraz teren przeznaczony na ogród.

I tak właśnie wpisałyśmy się w te ziemie i zakorzeniamy w młodym syberyjskim Kościele.


Jakie znaczenie ma świadectwo karmelitańskiego klasztoru dla tamtejszych wiernych?

- Jesteśmy głęboko przekonane, że to Bóg posłał nas na Syberię, byśmy tutaj żyły i świadczyły o Jego Miłości. Nasza misja jako karmelitanek jest więc raczej ukryta (apostolstwo modlitwy i ofiary), choć przez taką właśnie obecność stajemy się wymownym znakiem królestwa Bożego. To budzi zainteresowanie otoczenia i prowokuje do pytań, które w rzeczywistości są poszukiwaniem Boga. Lata komunizmu dokonały ogromnego duchowego spustoszenia w ludzkich sercach. Większość usolan to ludzie niewierzący. Bardziej przeczuwają, niż znają wartości nadprzyrodzone. Ostatnio jeden robotnik pracujący przy rozbiórce garażu zapytał mnie, jak się do mnie zwracać. Na moje pytanie: "Czy jest Pan wierzący?", odpowiedział: "To bardzo złożone. Dziadkowie przekazali nam swoją wiarę, ale Siostra wie, jak to jest... najpierw obozy pionierskie, potem wojsko... wszystko się zagubiło. Wierzę, że Bóg istnieje, ale to trochę mało...".

Zainteresowanie sprawami Bożymi, a tym samym i nami, wzrasta. Ludzie piszą, dzwonią, pytają. Przy wielkich odległościach pomiędzy miastami i dużym obszarze Syberii bardzo pomocne stają się zdobycze techniki. Młodzież często dowiaduje się o nas z internetu.
Między innymi tak poznaje nasze życie poszukująca swej drogi Marinka z odległego Okręgu Czelabińskiego.

Czy mają Siostry jakieś powołania do życia zakonnego z Rosji?
- Tak. Wielką radością są dla nas powołania z Syberii. Jedna z sióstr, pochodząca z Chabarowska, odbywa już swój nowicjat, a kandydatka z Angarska rozpoczyna postulat. To także dla nas znak, że Bóg pragnie tutaj Karmelu, i nadzieja, że z czasem wypełni się on miejscowymi siostrami.

Jakie są główne radości i troski życia karmelitańskiego w Usolu Syberyjskim?
- Trwamy przed Tabernakulum, obejmując nieustanną modlitwą wstawienniczą kapłanów, siostry zakonne i osoby świeckie przybyłe z różnych zakątków świata i z takim oddaniem pracujące dla królestwa Bożego. Ich trudy i dzieła apostolskie stają się naszymi troskami, a owoce ich wysiłków naszymi radościami. Jako cząstka Kościoła syberyjskiego dzielimy los wszystkich mieszkańców tych ziem. Szczególną troską modlitewną otaczamy ludzi ubogich, bezdomnych, samotnych, zniewolonych i w jakikolwiek sposób dotkniętych cierpieniem.

Nie brak nam także trosk i radości bardziej przyziemnych. Lato na Syberii jest intensywne, ale bardzo krótkie. Trzeba więc zdążyć z pracami w małym ogrodowym "królestwie". Jakaż to radość, kiedy na grządkach pojawiają się dorodne marchewki, w małej szklarni pomidory, a otoczenie domu zapełnia się mozaiką kwiatów. Nasza matka jest ogrodową "czarodziejką" i najwidoczniej są jej posłuszne nie tylko siostry, ale i roślinki.

Zwykle łatwiej mówić o radościach, ale i trosk jest wiele. Najtrudniejszym zadaniem, jakie stoi przed nami w najbliższej przyszłości, jest rozbudowa klasztoru. W obecnych warunkach nie możemy w pełni realizować charyzmatu i prowadzić normalnego życia klasztornego. Przede wszystkim nie mamy odpowiedniej kaplicy i pomieszczeń na cele dla sióstr. Stąd konieczność rozbudowy. Zrobiono już potrzebną dokumentację. Poczyniłyśmy konkretne prace przygotowawcze, by na wiosnę zacząć budowę. Zdajemy sobie sprawę, że jest to inwestycja przekraczająca nasze możliwości. Wierzymy jednak w Bożą Opatrzność i ludzką pomoc. Wiemy, że wielu ludziom bliska jest syberyjska ziemia. Pragniemy na tym miejscu gorąco podziękować wszystkim naszym Przyjaciołom i Dobroczyńcom za tę bliskość, której nieustannie doświadczamy. Za każdą modlitwę, za każdą ofiarę, za każdy dar serca "Bóg zapłać".

Ufamy, że dzięki tej pomocy nasz dom modlitwy na tych ziemiach będzie mógł służyć miejscowemu Kościołowi oraz wszystkim ludziom potrzebującym wsparcia i poszukującym Boga. Wszystkich zaś wspierających nasz Karmel na Syberii otaczamy pełną wdzięczności modlitwą.

Rok 2007 obchodzony jest przez polski Karmel terezjański jako Rok Świętego Rafała Kalinowskiego. Dokładnie 15 listopada przypada 100. rocznica jego śmierci. Czy na Syberii pamięta się o tym świętym?

- Święty Rafał jest patronem Sybiraków. Jest także świętym polskim karmelitą. To niejako podwójna okazja do szczególnej pamięci o nim w tym roku jubileuszu. Pielęgnujemy więź z naszym świętym indywidualnie i wspólnotowo poprzez nowenny i inne modlitwy. Również w parafii, która jest pod jego wezwaniem, szerzy się jego kult. Oczywiście najbardziej uroczyste obchody odbędą się w sam dzień rocznicy śmierci, który jest jednocześnie dniem odpustowym w naszej parafii.

Uroczystościom będzie prawdopodobnie przewodniczył ordynariusz naszej diecezji ks. bp Cyryl Klimowicz. Liczymy również na dużą frekwencję duchowieństwa i osób świeckich.
Dla nas, karmelitanek, jest także wymownym znakiem, że owa budowa, która z powodu różnych trudności wciąż przesuwała się w czasie, rozpocznie się właśnie w tym świętym roku. Czujemy w tym szczególną pomoc i opiekę św. Rafała.

Dziękuję za rozmowę.


Źródło: NASZ DZIENNIK Sobota-Niedziela, 21-22 kwietnia 2007, Nr 94 (2807)

Mądrość Świętych

„Idąc z Tobą, o Boże mój, pójdę, gdzie zechcesz, bo tylko Ciebie pragnę.”
Św. Jan od Krzyża

Multimedia