Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii,

Wielu świętych i ludzi oddanych szerzeniu królestwa Chrystusowego na ziemi znało, doświadczało i dawało wyraz tej prawdzie, że im większe dzieło powierzał im Bóg, tym większych doznawali przeszkód. Wielkie trudności i przeciwności odczytywali jako pewny znak, że sprawa jest wielka, więc nie poddając się zniechęceniu i czyniąc, co było w ich mocy, zdwajali swą ufność i modlitwy, by dokonało się dzieło, które Bóg zamierzył.

Odwracając, zgodnie z prawem logiki, powyższe twierdzenie, można, Kochani nasi Dobroczyńcy, wyprowadzić wniosek, że Karmel na Syberii, który dzięki Waszej pomocy powstaje, jest wielkim dziełem Bożym, skoro od początku towarzyszą mu wielkie trudności. Piszemy o nich właściwie w każdym liście, i mimo wszystko, powoli posuwamy się naprzód.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Zbliżają się miłe sercu każdego z nas święta Bożego Narodzenia, które kierują naszą pamięć i myśli w rodzinne strony, ku najbliższym. Trwając z Wami wszystkimi we wspólnocie serca i wiary, usiłujemy dobrowolnie, aczkolwiek z niemałym trudem, zadomowić się wśród ludzi, również bardzo nam bliskich, których przodkowie przybyli tu w przeważającej części wbrew woli, i dzielić się z nimi tym, co mamy najdroższego – wiarą, by przywrócić im Boga, którego tak brutalnie zostali pozbawieni.

Piszę o tym trudzie zaraz na wstępie, gdyż rzeczywiście doświadczamy go na każdym kroku. Bezrobocie, nędza, przestępczość stale wzrastają i możemy je niejako obserwować na własne oczy: w listopadzie br. tuż przed wyborami do parlamentu odbyła się akcja przesiedlenia z Irkucka i pobliskich miast do dzielnicy Zielonyj Gorodok, w której mieszkamy, kilkuset osób z marginesu społecznego. Bardzo bogaci i bogaci pomnażają zyski, biedni i najbiedniejsi ubożeją. Kraj skorumpowany, terytoria i wpływy podzielone i ściśle kontrolowane przez różnorodne mafie. Rząd uchwala wciąż nowe prawa, których jedni nie chcą, a drudzy nie mogą wypełniać. Jedno z nich dotknęło ostatnio również nas. Mianowicie, od lipca br. zaczęła obowiązywać nowa wersja prawa o cudzoziemcach w Rosji, według którego cudzoziemcom nie wolno przebywać na terenie kraju dłużej niż trzy miesiące; jedynie nagła choroba lub klęska żywiołowa mogą służyć podstawą przedłużenia wizy, i tylko na dziesięć dni. Wygląda jednak na to, że sami prawodawcy zorientowali się, że przesadzili, gdyż ukazał się już komentarz łagodzący to prawo. Nie wiadomo jednak w końcu, jak będzie wyglądało jego praktyczne stosowanie, więc nie pozostaje nam nic innego, jak wzrastać w ufności.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Czas szybko mija. W ostatnich dniach czerwca rozpoczęłyśmy drugi rok naszego pobytu w Usolu. Jaki będzie? Trudno przewidzieć. Rosja uczy trudnej, lecz niezbędnej w życiu duchowym sztuki życia chwilą obecną i prawdy, że najbardziej trwałym na ziemi stanem jest tymczasowość. Tylko niezachwiana ufność w Bogu i miłość do ludzi tej pięknej i niełatwej ziemi pozwala trwać w pokoju i czuć mocny grunt pod nogami.

Wiosna, jak co roku, przyszła późno, lecz zdecydowanie. Termometr w kwietniu długo wprawdzie wskazywał skoki temperatury w ciągu doby od -50C w nocy do 200C w południe, ale w końcu śnieg zniknął. Wbrew obawom nieliczne krzewy w pobliżu domu zdążyły obdarować nas na Niedzielę Palmową pięknymi baziami. Święte Triduum Paschalne dzięki posłudze naszych ojców mogłyśmy przeżywać w ciszy naszego klasztorku. Bardzo skromne w swym wyrazie zewnętrznym, niczym w swej istocie nie różniło się od przeżywanych w naszych domach zakonnych. Brakowało jedynie dzwonów rezurekcyjnych, które w tym roku w Rosji zabrzmiały tydzień później.

Czytaj więcej...

Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii,
Drodzy Bracia i Siostry.

Minęły trzy miesiące od ostatniego „listu z Usola”. Czas, by podzielić się dalszymi wiadomościami o naszym życiu. Zwłaszcza, że, jak nas informują, zainteresowanie syberyjskim Karmelem jest duże. Jesteśmy głęboko poruszone, ze tak wiele ludzi okazuje nie tylko swą akceptację, ale też wielkie zrozumienie dla pięknego i wielkiego dzieła, jakim jest obecność na tej ziemi wspólnoty sióstr, całkowicie oddanych modlitwie.

Dziękujemy Bogu, że pomnaża grono naszych przyjaciół, i serdeczne „Bóg zapłać” kierujemy do wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób okazują nam życzliwość i pomoc. Bez tego zaplecza, modlitewnego i materialnego, nie zdołałybyśmy, oczywiście, jako karmelitanki, „wcielić się” w rzeczywistość rosyjską.

Czytaj więcej...

Drodzy Bracia i Siostry, Dobroczyńcy i Przyjaciele Karmelu na Syberii

Nasz pobyt w Usolu Sybirskim jest jeszcze krotki, ale bogaty dla nas w przeżycia i wydarzenia. Początki naszej misji są trudne, ale pełne radości i nadziei. W kilku słowach chcemy się z Wami nimi podzielić.

Oswoiłyśmy się z „klauzurą” na drugim piętrze naszego tymczasowego „klasztorku”, w którym prowadziłyśmy przez pierwsze miesiące życie karmelitańskie maksymalnie zbliżone do zakonnego, a więc wypełnione ciszą, skupieniem, modlitwą i pracą, pełne prostoty i radości. Jedynym istotnym novum było wyjście na Mszę św. do kaplicy pod wezwaniem św. Rafała Kalinowskiego, oddalonej o kwadrans drogi. Ta konieczność miała swoje pozytywy: pomogła nam bardziej wrastać w codzienność Usola. Ludzie, widząc nas, zaczepiali, by o coś zapytać lub wyrazić radość, że jesteśmy, zachęcając byśmy zostały. Podobają się nasze habity, różańce u pasa. Kobieta w średnim wieku zagadnęła: Jak wam się tu u nas żyje? Mieszkam w tym samym bloku. Nikt wam nie dokucza? Powiedzcie mi, gdyby tak było - pracuję w milicji. Gdy jedna z sióstr, zapytana o to, czym się zajmujemy, powiedziała: modlimy się, usłyszała: no tak, modlitwa to sprawa poważna. Nie uciekamy od pytań, ciekawych spojrzeń – rozumiemy głód duchowy ludzi tak długo pozbawionych Boga.

Czytaj więcej...

Mądrość Świętych

„Kto małą rzeczą gardzi, ten niedługo i na większe nie uważa.”
Św. Rafał Kalinowski

Multimedia

Z galerii