KWIECIEŃ - MAJ
    Po założeniu elektryczności i ogrzewania pozostałe prace toczyły się wielowarstwowo. Jednocześnie robiono schody, inni stolarze drzwi, Ormianie zakładali sufity, malowali ściany. Kwiecień był wyjątkowo zimny, ale pomimo, ze po 20 kwietnia jeszcze bywały śnieżyce (krótkotrwałe wprawdzie, ale dość uciążliwe), rozpoczęto również remont werandy. Stara weranda w wyniku pożaru w 2008 roku, została zniszczona i trzeba było pobudować ją na nowo. Stan surowy powstał w poprzednich latach, ale ze względów finansowych (w tym czasie wszystkie fundusze szły na konieczne prace budowlane w nowym klasztorze) wykończenie odłożyłyśmy na późniejszy termin, gdy będzie remontowany stary dom. I w kwietniu zaczęto od uszczelniania i ocieplania ścian. Poprzednie lata pokazały, że piwnica pod werandą (gdzie planujemy przetrzymywać na zimę ziemniaki i inne warzywa) mocno przecieka, trzeba więc było zrobić dodatkowe odwodnienie, zabezpieczenie, uszczelnienie i ocieplenie. Przy tak trudnych warunkach klimatycznych konieczny był również zakup specjalnych mealowych (ale nie przepuszczających mrozu) drzwi w różnych miejscach (na werandę, do piwnicy, wejściowych dla gości...) To wszystko znacznie powiększyło przewidywane wcześniej koszty.
W maju , gdy ziemia już odmarzła i zrobiło się ciepło, zajęłyśmy się zagospodarowywaniem ogrodu. Posadziłyśmy otrzymane od naszych ojców karmelitów (z ich ogrodu) krzewy owocowe, kwiaty, truskawki. Ubogaciłyśmy także nasz lasek nowymi sosenkami, a warzywnik różnymi warzywami. Będziemy je pielęgnować i obserwować, czy się przyjmą.

Mądrość Świętych

„Człowiek bowiem prawdziwie pokorny nigdy nie dowierza zupełnie swoim cnotom, ale za pewniejsze i doskonalsze uważa te, które spostrzega u swych bliźnich.”
Św.Teresa z Avili

Multimedia

Z galerii