STYCZEŃ

Noworoczna przerwa trwa w Rosji dość długo, gdyż bardzo hucznie obchodzony jest tu Nowy Rok i następujące po nim wolne od pracy dni. W zasadzie dopiero po 10 stycznia rusza normalna praca w tutejszych zakładach i urzędach.

U nas, po powrocie do pracy, robotnicy kontynuowali remont parteru. Poza tym Nowy Rok „przyniósł” nam nowe tabernakulum, które wcześniej zamówiłyśmy w Polsce. Pomimo tego, że transport takiego tabernakulum na Syberię nie jest rzeczą prostą, to dzięki pomocy Bożej i ludzkiej, ta cenna i najważniejsza chyba część wyposażenia przyszłej kaplicy, dotarła bezpiecznie z Polski aż do naszego klasztoru. A my odetchnęłyśmy z ulgą. Wciąż doświadczamy, jak Pan troszczy się o nas.

LUTY

Pomierzono nam i częściowo zrobiono drzwi do niektórych pomieszczeń w piwnicy. Poza tym okazało się, że w angarskim więzieniu jest duży zakład produkcyjny, w którym więźniowie robią między innymi różne przedmioty z metalu. Jedna z naszych parafianek, która tam pracuje, skontaktowała nas z dyrektorem tego przedsiębiorstwa i umówiliśmy się na wykonanie kraty do rozmównicy w naszym nowym klasztorze. Nasza Matka wraz z proboszczem parafii (przełożonym Ojców Karmelitów) zostali przy okazji oprowadzeni po terytorium więzienia i mogli przyjrzeć się z bliska wykonanej przez więźniów pięknej cerkwii, wraz z ikonostasem i ozdobami rzeźbionymi w drzewie. Ciekawym było również zobaczyć altanki, różne ozdoby, a nawet budki campingowe, które są sprzedawane na zamówienie. Złożyłyśmy zamówienie czekając na pomyślny wynik.

MARZEC

Nowy pracownik zajął się montowaniem przejścia ze starego domu, do nowego. Na parterze przewidziane są takie dwa przejścia. Jak wcześniej już wspominałyśmy, ze względu na różnicę poziomów między domami, przejście z jednego do drugiego wymaga zrobienia drewnianych schodów (konstrukcja musi być lekka, ze względu na to, że budynki mogą różnie „pracować”). Nasz nowy stolarz, okazał się pomysłowym i sprawnym i wykonał dość ładne przejście.

Elektrycy natomiast założyli w nowym domu wejścia telefoniczne oraz dzwonki.

Kolejną ważną i dla nas niebagatelną w wewnętrznym układzie prac inwestycją, było zamówienie mebli do pracowni ( do wykończonej części klasztoru, czyli tam, gdzie już mieszkamy). Same zaprojektowałyśmy meble, dostosowując je do wielkości pomieszczeń i ich funkcjonalności. Meble wykonywała ta sama firma z Bracka, która umeblowała nam cele. Dzieki temu miałyśmy odpowiednią zniżkę, a i sami sprawnie skompletowali je na miejscu. W większości były to szafy, stoły (wśród nich specjalne do pracowni habitowej i zakrystyjnej), biurka, stołeczki itp. Wśród pracowni ważne miejsce zajmuje tak zwana opłatkarnia, gdzie wyrabiamy ( na razie z braku odpowiedniego sprzętu na małą skalę) opłatki, komunikanty i hostie. Liczymy, że w przyszłości będziemy mogły zaopatrywać syberyjskie parafie, a tym samym, mieć choć mały wkład w utrzymanie klasztoru.

W pracowni gipsowej natomiast wylewamy i malujemy figurki cieszące się uznaniem wśród kapłanów i sióstr z naszej diecezji. Na razie, ze względu na prace remontowo - budowlane, ilości wyrabianych przez nas rzeczy (trudnimy się także pleceniem różańcy) są raczej symboliczne i służą jako prezenty dla gości i dobroczyńców.

Mądrość Świętych

„Nie lękaj się trudności, które także dzisiaj stają na twej drodze. Z Chrystusem razem odniesiesz zwycięstwo.”
Św. Jan Paweł II

Multimedia

Z galerii