Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii !

Pragniemy tym listem wyrazić wdzięczność za Waszą łączność z nami, za życzliwość, dobroć, za Wasze listy i życzenia, które otrzymałyśmy z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

W ręce Bożego Dzieciątka złożyłyśmy wszystkie Wasze radości i trudne sprawy przekazane nam w listach. Niech ten już rozpoczęty Nowy Rok będzie dla Wszystkich błogosławiony i szczęśliwy pod szczególną opieką Bożej Matki.

W dzień Bożego Narodzenia Msza Św. była odprawiona w intencjach naszych Dobroczyńców i Przyjaciół.

Święta minęły szybko i w radosnej atmosferze. Dzieciątko Jezus, w żłóbeczku przy choince czciłyśmy śpiewając kolędy w języku rosyjskim i polskim.

2 stycznia przeżyłyśmy radość z wizyty Ks. Bp Ordynariusza Cyryla Klimowicza.

Ks. Bp wraz z Ks. Wikariuszem Generalnym odprawił w naszej Kaplicy Mszę Św., a po obiedzie poświęcił nam parę godzin, dzieląc się po ojcowsku wiadomościami z Diecezji, oraz opowiadał wrażenia ze swej podróży do Rzymu, szczególnie ze spotkaniem z Ojcem Świętym.

W oktawie świąt odwiedziły nas ss. albertynki, które zajmują się w Usolu „dziećmi ulicy”.

Dzieci (w wieku 4-14 lat) przedstawiły nam „Jasełka”. Po przedstawieniu, przy podwieczorku, dzieci, ogólnie bardzo zdolne, zadawały wiele pytań dotyczących naszego karmelitańskiego życia w Usolu. Chętnie też i bardzo szczerze opowiadały o swoim życiu w szkole a także w rodzinie – jakże trudnym...Nie znają ojca, matka pije. Jedna z sióstr wspominała nam, że kiedyś 12-letni chłopiec powiedział do niej uradowany: „Siostro, moja mama już pięć dni nie pije!„. Dobrze, że znajdują opiekę u sióstr, choć, niestety, nie zastąpi to ciepła rodzinnego domu...

Aby spełnić aktualnie obowiązujące wymagania prawne dotyczące pobytu w tym kraju należy po pół roku przekroczyć granicę Rosji, by uzyskać możliwość zameldowania na dalszy pobyt w Usolu.

Najbliższym krajem od Usola jest Mongolia, tam więc udałyśmy się. Podróż wypadła w tygodniu modlitw o jedność chrześcijan – była to okazja, by połączyć trud wędrowania z modlitwą o jedność Kościoła.

W autobusie wiozącym nas do granicy Mongolii spotkałyśmy różnych ludzi, między innymi jechał Litwin – pastor zielonoświątkowców, który przebywa w Rosji na misji i też jechał do Mongolii z powodu trudności meldunkowych. Mogłyśmy więc bardziej osobiście doświadczyć potrzeby modlitwy o zjednoczenie chrześcijan.

W całej podróży, także na przejściu granicznym spotykałyśmy się ogólnie z wielką życzliwością urzędników.

Rosja to ogromne tereny i choć Mongolia jest najbliższym krajem, ta wyprawa zajęła nam trzy dni. Trzeba przyznać, że po drodze mogłyśmy podziwiać piękno Bożego stworzenia – mijałyśmy przepiękne krajobrazy jadąc wzdłuż brzegu Bajkału i wspinając się po górskich serpentynach...

Zimą, oczywiście, warunki są trudniejsze i trzeba jechać trochę wolniej. Ona jednak, jak twierdzą stali mieszkańcy tych stron, jest coraz łagodniejsza i w tym roku mróz nie przekroczył -400C. Ogólnie nocą jest od -25 do -350C. Na śnieg patrzymy od czterech miesięcy i już nam tęskno za zielenią...

Dzięki tej podróży poznałyśmy bliżej wspólnotę sióstr dominikanek pracujących w Ułan – Ude, które tutaj, podobnie jak siostry albertynki, zajmują się głównie opieką nad dziećmi. Niestety bieda, wszelkiego rodzaju jest tutaj wielka...

Jednak, jak na całym świecie, są tu ludzie pragnący i potrzebujący Bożego Miłosierdzia i Zbawienia. Dlatego też nie zrażając się wszelkimi problemami, prowadzimy życie według naszego powołania. Mimo sytuacji czasem wyjątkowych jak w przypadku wyjazdu do Mongolii, wszystko co czynimy pragniemy przepajać modlitwą i oddaniem Bogu.

Remont w domu wciąż trwa i kolejne pomieszczenia są przystosowywane do naszych potrzeb. Rozpoczynając prace, nie zawsze potrafimy przewidzieć, ile z tym będzie zachodu - niekiedy zdarzają się niespodzianki.

Nie tak dawno przeżywaliśmy radość z Wcielenia Bożego Syna, ale czas płynie nieuchronnie i oto zbliżamy się do okresu pokuty i postu, by na nowo odkrywać Tajemnicę Miłości Boga, który wydaje nam swojego Umiłowanego Syna, abyśmy mieli Życie.

W tym roku, Roku Eucharystii, życzymy Wam, aby to wielkie uniżenie Boga- Człowieka, który pozostał z nami pod postacią Chleba, pomogło zrozumieć jak bardzo oddaje się w nasze ręce Bóg Wszechmogący, a tu tak bezbronny... Jego Miłość jest bez granic, dlatego niech ogarnie nasze „ciemności” i nasyci Sobą po brzegi. Niech Jego niewinność i czystość zmaże wszystkie nasze grzechy i przewinienia.

Z niewypowiedzianą wdzięcznością będziemy prosić Pana Wszechświata, by każdego z Was obdarzył potrzebnymi łaskami i stawał się coraz bliższy.

Złączone w modlitwie i adoracji Krzyża

siostry karmelitanki bose z Usola Syberyjskiego

Wielki Post – Wielkanoc ‘ 2005

Mądrość Świętych

„Dar modlitwy jest istotą życia Karmelu.”
Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej

Multimedia

Z galerii