Kochani Przyjaciele i Dobroczyńcy Karmelu na Syberii!

Z wielką radością witamy Was znów z naszych tak odległych fizycznie, ale jakże bliskich duchowo stron. Krótki czas minął od świąt. Wprawdzie na Syberii dźwięki rezurekcyjnych dzwonów nie rozlegały się z takim „zagęszczeniem” jak w Polsce, to jednak radosne „Alleluja” nadzieją i szczęściem przejmowało i nadal przejmuje do głębi wszystkich wierzących.

Ten rok, jak już pisałyśmy w poprzednim liście, jest dla nas szczególnym ze względu na Jubileusz 100 - lecia śmierci Świętego Rafała Kalinowskiego, gorliwego odnowiciela Karmelu w Polsce, Zesłańca i Patrona Sybiraków. Rok ten przeżywamy w duchu wdzięczności za wszelkie łaski, jakimi przez orędownictwo Ojca Rafała obdarza Bóg nasze karmelitańskie wspólnoty - Ojców i Sióstr w Usolu Syberyjskim. Tak wiele przecież wydarzyło się w Jego życiu właśnie w czasie syberyjskiej zsyłki. Lata katorżniczej pracy - to nie tylko fizyczny trud, wycieńczenie i wysiłek. Ten czas to także, a może przede wszystkim ogromne bogactwo duchowych przemian i dojrzewania do świętości.

Posłuchajmy co sam Zesłaniec pisze o sobie:
Teraz tylko rano, kiedy śpią koledzy, spokój jest w koszarach i nie ma przeszkody w modlitwie. Oprócz modlitwy nic nie mam, co bym ofiarował Panu Bogu, uważać ją mogę jako jedyny mój datek: pościć mi nie wolno, jałmużnę nie bardzo jest z czego dawać, do pracy sił nie ma – cierpieć i modlić się tylko mi zostaje. Większych jednak skarbów nie miałem nigdy i nie chcę więcej.”

Owo odkrycie jedynego oparcia w zjednoczeniu z Bogiem oraz daru, jakim jest modlitwa, zespalały się w jedno z niezmiernie czynną miłością do Kościoła i ludzi. Pod tym względem wyróżniał się zdecydowanie wśród innych zesłańców. Jak ważną była dla niego posługa bliźnim wspomina na innym miejscu:
Teraz w chwilach wolnych od roboty rządowej, choć jakimś drobiazgiem człowiek chce dać innym uczuć, że żyje. Staram się odwiedzać chorych i choć małą ulgę im przynosić.”

Nasz Święty daje nam zatem konkretną naukę i praktyczne świadectwo, jak w wyjątkowo trudnych warunkach wzrastać w miłości.

Pragnieniem ojca Rafała był Karmel na Wschodzie, na syberyjskiej ziemi. Dziś po ponad stu latach od czasu, kiedy on sam żył i pracował w Usolu spełniło się życzenie świętego Zesłańca. I oto za sprawą Bożej Opatrzności w tym samym Usolu od kilku lat żyją i pracują nasi ojcowie karmelici i my - siostry karmelitanki, oddając się Kościołowi poprzez modlitwę i ofiarną służbę.

Rok Jubileuszowy jest więc dla nas czasem wielkiego dziękczynienia - dziękczynienia za dar naszego Świętego, dziękczynienia za rozwój Kościoła na Wschodzie, dziękczynienia za Karmel na Syberii i dziękczynienia za Was, Kochani Dobroczyńcy, bez których nasza Obecność w Usolu nie mogłaby się urzeczywistnić. To dzięki Wam możemy zakorzeniać się i rozwijać na tej umiłowanej przez Boga, a przecież tak doświadczanej cierpieniem ziemi. I rzeczywiście zakorzeniamy się w niej i wrastamy coraz bardziej. To już przecież nasza ziemia, nasi bracia, nasze siostry, nasz Kościół.

Patron Sybiraków często powtarzał: „Jestem własnością innych” Uczymy się żyć tą prawdą, uczymy się wcielać w codzienność tę zasadę miłości. Wierzymy, że Bóg wspomaga nasze wysiłki, prostuje błędy i błogosławi każdego dnia. Często wręcz namacalnie czujemy, jak przychodzi z pomocą naszej bezradności.

Pisałyśmy ostatnio, że wiele cierpliwości i zawierzenia wymagają od nas sprawy budowlane. I rzeczywiście. Ze względów oszczędnościowych musiałyśmy zmniejszać projekt na bardziej ekonomiczny w budowie i utrzymaniu, co wciąż przesuwało w czasie rozpoczęcie prac. Aż doczekałyśmy się Roku Jubileuszowego! Pewnie sam Św. Rafał przyszedł nam z pomocą! W tym bowiem wyjątkowym roku – Jego Roku – część naszego klasztornego placu zamieni się w wreszcie na plac budowy, dając konkretne nadzieje na szybki rozwój prac. Jakże nie dziękować Bogu za Jego opiekę! Jak nie dziękować świętemu ojcu Rafałowi za wstawiennictwo! Jak nie dziękować Wam drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy za duchowe i materialne wsparcie. Wiemy, że nasze sprawy bliskie są Waszym sercom. Wiemy, że tak, jak jesteście z nami w naszych troskach, tak też i dzielicie naszą radość. Za jedno i za drugie składamy Wam gorące „Bóg zapłać”

Wiosna i lato zapowiadają się więc bardzo pracowicie, ale i w tym wielką otuchą i przykładem, który pociąga - jest nasz ojciec Rafał. Któż bowiem lepiej zrozumie, czym jest trud na Syberii!! A przecież nigdy się go nie lękał i nigdy się przed nim nie wzbraniał. Przeciwnie.

Zima, jak pisałyśmy, w tym roku i na Syberii była łagodniejsza niż zwykle. Mamy więc nadzieję, że ziemia odmarznie w dogodnym czasie i ruszymy, by przed kolejną zrobić jak najwięcej. Nauczyłyśmy się już cenić letni czas, krótki - a więc bezcenny!!

Nasza firma budowlana już rozgląda się za zakupem materiałów. Im szybciej tym lepiej. Są łatwiej dostępne i tańsze. Bliżej sezonu budowlanego wzrasta zainteresowanie nimi, a co za tym idzie, rosną ceny - takie jest bezwzględne czasami i nieubłagane prawo biznesu. Taki jest duch dzisiejszego świata, który nie przestał być przecież Bożym światem. Poznawanie jego realiów ma dla nas duże znaczenie, bo za ten właśnie świat się modlimy! Konieczne jest więc nieustanne powtarzanie słów naszego Wielkiego Papieża Rodaka: „Przyjdź Duchu Święty i odnów oblicze ziemi - tej ziemi

Wiemy, że im gorliwsze będą nasze modlitwy, im głębsza i czystsza miłość do Kościoła i tej ziemi, tym piękniejszą będzie się ona stawać, tym podatniejszą na działanie łaski i odkrywanie Boga.

Niech Święty Rafał oręduje za nami wszystkimi. Niech ożywia nas swoim duchem i pociąga przykładem miłości i oddania. I niech nam w tym Świętym Roku swojego Jubileuszu błogosławi.

Zapewniamy Was Kochani nasi Przyjaciele i Dobroczyńcy o szczególnej modlitwie we wszystkich Waszych intencjach. Zapewniamy o pamięci o Waszych rodzinach i bliskich. Dzięki Wam tutaj jesteśmy. Dzięki Wam rozwijamy się i patrzymy z nadzieją w przyszłość.

Za każdy dar modlitwy, za każdą złożoną na nasz Karmel ofiarę - z serca dziękujemy...

Wasze siostry – karmelitanki bose

Usole Syberyjskie, 15 kwietnia 2007

Mądrość Świętych

„Człowiek, który przebacza, lub prosi o wybaczenie, rozumie, że istnieje Prawda większa od niego, a przyjmując ją, może przekroczyć samego siebie.”
Św. Jan Paweł II

Multimedia

Z galerii